Chciałem dołączyć do każdego z tych wirtualnych obrazów przynajmniej krótki opis, by uchodziły one nie tylko za zwykłe zdjęcia, ale za fragmenty mego uczucia wobec nich. Oprócz malowniczych krajobrazów, które wielokrotnie wywołują łezkę sentymentu (od czasów Red Dead Redemption 2 nie zaznałem równie pięknych wirtualnych miejsc jak w owej "Cuszimie"), warto wspomnieć o drugim ich głównym bohaterze, Jinie Sakai. Jest to samuraj, stojący jako jeden z nielicznych wojowników przy życiu na wyspie Tsushima, który ma niełatwe cele do osiągnięcia. Jego podróż, jaką przedstawia nam gra, jest fascynująca, pełna moralnych rozterek i dylematów.. czy na pewno jesteśmy na dobrej ścieżce do obrony swych wartości oraz honoru?
Nie bez powodu położyłem konkretnie nacisk na honor, ponieważ dla każego z nas może być on czymś innym. Dla Jina, honorem jest dobro innych ludzi i stawia to ponad wszystkie inne wartości. Wspomniał o tym podczas jednego z wielu szkoleń swojemu wujkowi, Lordowi Shimurze. Oprócz samego honoru drugą ważną dla niego wartością jest kodeksem, który niejednokrotnie musi złamać, aby pomóc innym i stawić czoła przygniatającej przewadze najeźdźców. To napięcie między wartościami, między lojalnością a moralnością, ukazuje się jako centralny motyw, co czyni Jina Sakai nie tylko samurajem, ale również bohaterem, którego podróż warto śledzić i przeżywać z nim ten wewnętrzny koflikt, w którym właśnie się znajduje...

1. Jin Sakai wraz z Yuno szukający jej brata, w wiosce opanowanej przez Mongołów

2. Jedna z świątyń znajdująca się na szczycie góry w regione Azamo.

3. Chwila westchnienia...

4. Okolice "Złotej Świątyni"

5. Ponownie obrzeża "Złotej Świątyni", przy której Jin rozbrzmiewa melodią dla duchów, korzystając z mistycznego dźwięku shakuhachi.

6. Wspomniany już przeze mnie wcześniej klimat Red Dead Redemption, Jin wraz ze swoim koniem Cieniem...

7. Wyniszczona bezlitosną wojną, Tsushima.
To na razie wszystko, co mogę Wam zaprezentować w pierwszym rozdziale tej artystycznej podróży, którą nazwałem PixelFrameJourney. Mam nadzieję, że ten blog znajdzie swoje miejsce i zdoła wzbudzić Wasze zainteresowanie w tego rodzaju "twórczością". Wasze uwagi, krytyki i inspiracje chętnie przyjmę w sekcji komentarzy. Zachęcam Was także do wypełnienia krótkiej ankiety poniżej, a przede wszystkim do dzielenia się swoimi wspaniałymi cyfrowymi arcydziełami. Razem możemy zanurzyć się w pięknie płynącym z naszego hobby.
Bywajcie!
(Wszystkie zdjęcia zostały zarejestrowane przeze mnie na platformie PlayStation 5 podczas korzystania z trybu rozdzielczości w wersji Director's Cut.)