Ace Combat: Assault Horizon - opis gry
Ace Combat: Assault Horizon jest strzelaniną arcade spod dłuta Project Aces, wydaną przez Namco Bandai Games w październiku 2011 na konsole PlayStation 3 oraz Xbox 360. W Assault Horizon gracz zasiada w kokpicie samolotu/helikoptera, biorąc udział w powietrznych bitwach.
Akcja Assault Horizon przenosi gracza do 2015 roku. Wcielamy się w rolę dowódcy oddziału Warwolf, porucznika Williama Bishopa, który budzi się z koszmaru, w którym był uczestnikiem bitwy powietrznej nad Miami. Szwadron porucznika jest niszczony, a bohater zmuszony jest stoczyć walkę z piekielnie niebezpiecznym, nieznanym pilotem. Po wybudzeniu się ze snu, protagonista otrzymuje nową misję. Jego zadaniem jest powstrzymać szalonego rosyjskiego najemnika, Andreia Markova, którego celem jest wywołanie za pomocą tajemniczej broni o nazwie „Trinity” III wojny światowej. Warto zaznaczyć, że Assault Horizon jest pierwszą odsłoną serii, która osadzona została we współczesnych realiach politycznych.
Gry z serii Ace Combat od samego początku starały się być symulatorami, jednak w tym przypadku deweloper zdecydował się na arcade’owe sterowanie maszyną, czyniąc ze swojej produkcji rasową strzelaninę. Gracz ściera się zarówno z jednostkami powietrznymi, jak i naziemnymi. W przypadku starć z samolotami należy korzystać z systemu Close-Range Assault, polegającym na wymienie ognia z bliskich odległości. Walcząc z jednostkami stacjonującymi na lądzie, korzystamy z Air Strike Mode, dzięki któremu możemy dosięgnąć wroga. Oprócz rozbudowej kampanii dla samotnego gracza, twórcy uwzględnili także obecność trybu multiplayer. Obok misji wymagających współpracy pomiędzy graczami oraz deathmatchów, deweloper dodał dwie nowe opcje: Capital Conquest i Domination.
Produkcja Project Aces, które odpowiada m.in. za The Sky Crawlers: Innocent Aces na Wii, działa na podrasowanym silniku Ace Combat 6 z 2007 roku, przez co prezentuje się solidnie, ale nie zachwyca. Ścieżkę dźwiękową skomponowało trio japońskich kompozytorów: Keiki Kobayashi, Tetsukazu Nakanishi i Hiroshi Okubo.
Komentarze (17)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych