Marvel rozbija bank
Filmy Marvela można lubić lub też i nie, jednak nie sposób odmówić im jednego. Są bardzo dochodowym źródłem cyferek na koncie.
Marvel Cinematic Universe oficjalnie przekroczyło granicę 5 miliardów dolarów zarobionych w amerykańskich kinach. Wszystko to dzięki świetnemu otwarciu najnowszego Thora. Ragnarok jedynie w pierwszy dzień obecności w kinach za „wielką wodą” zarobił 46 milionów dolarów.
Czy Disney powtórzy sukces MCU?
Thor: Ragnarok jest już 17-tą częścią wielkiego projektu, który w 2008 roku został rozpoczęty przez pierwszego Iron-Mana. Wtedy mało kto zakładał, czego początkiem jest ten film, obecnie ciężko wyobrazić sobie współczesne Hollywood bez regularnych premier kolejnych widowisk z bohaterami Marvela. Widać to szczególnie po próbach budowy konkurencyjnego uniwersum, jakie podejmują inne studia.
W przeciągu całego weekendu filmowi w reżyserii Taiki Waititi udało się zarobić ponad 120 milionów dolarów, dzięki czemu wyprzedził on Spider-Man: Homecoming. Nowy obraz z pajączkiem zarobił w USA do tej pory prawie 334 miliony dolarów. Wydaje się więc prawdopodobne, że trzeci Thor osiągnie podobny, jeśli nie lepszy wynik. Niedościgniona pozostaje wciąż pierwsza część Avengers, która w swojej ojczyźnie zarobiła oszałamiające 623 miliony dolarów, a na świecie przekroczyła magiczną granicę miliarda w tej walucie.
Już w przyszłym roku studio będzie świętowało 10-lecie istnienia swojego uniwersum i będzie to świętowanie w wielkim stylu. W kinach pojawi się Avengers: Infinity War, który rozpocznie wielki finał czwartej fazy MCU. Reżyserzy tego obrazu – bracia Russo, zapewniają, że będzie to kulminacja wszystkich wątków jakie powstały przez te 10 lat. Jest więc na co czekać.