Twitch potwierdza wyciek danych. To może być „największy w historii atak” - znamy zarobki polskich twórców

W tym tygodniu doszło do kilkugodzinnej awarii Facebooka, Instagrama oraz WhatsAppa, jednak również Twitch nie ma łatwego okresu. Ostatni wyciek danych „może być największym w historii atakiem” na serwis.
Wczoraj informowaliśmy o ogromnych problemach, jakich doświadczył Twitch – najprawdopodobniej w miniony poniedziałek doszło do nielegalnego przejęcia 125 GB danych z popularnej platformy streamingowej, przez które w sieci pojawiły się informacje o zarobkach działających na portalu twórców.
W najnowszej wiadomości Twitch odniósł się do doniesień i zapewnił, że intensywnie pracuje nad sprawą. Włodarze serwisu podkreślają jednak, że w tej chwili nic nie wskazuje na to, by dane uwierzytelniające do logowania zostały ujawnione. Zagrożenie również ominęło dane z kart kredytowych, które są przechowywane w innym miejscu.




„Dowiedzieliśmy się, że niektóre dane zostały wystawione na działanie internetu z powodu błędu w zmianie konfiguracji serwera Twitch, do których następnie uzyskała dostęp firma zewnętrzna. Nasze zespoły pracują w trybie pilnym, aby zbadać ten incydent”.
Mamy jednak do czynienia z bezprecedensową sytuacją – mówi się, że może to być „jeden z największych dotychczasowych ataków na Twitcha”. Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa redakcji BBC stwierdził, że wyciek może mieć znaczące konsekwencje dla serwisu oraz jego użytkowników – również dla streamujących influencerów, którzy z działalności na serwisie zarabiali niemałe pieniądze. Piers Harding-Rolls, analityk Ampere Analysis, podkreślił, że zdarzenie negatywnie wpłynie na przyszłe zarobki streamerów, podważając możliwość negocjacji w kolejnych umowach z poszczególnymi markami.
"Eksperci ds. bezpieczeństwa powiedzieli, że pliki zawierają takie rzeczy, jak wewnętrzne szczegóły serwerów, do których dostęp mają tylko pracownicy Twitcha" – stwierdził dla BBC Joe Tiny, dziennikarz zajmujący się cyberbezpieczeństwem.
Co więcej, pojawiły się również dane dotyczące polskich twórców internetowych, w których uwzględniono wypłaty za okres od września 2019 roku do października 2021 roku. We wskazanym okresie na liście zestawienia podobno znalazł się Ewron z kwotą 325 tysięcy dolarów – pamiętajmy jednak, że mówimy wyłącznie zyskach z subskrypcji, reklam oraz bitsów.