Wiedźmin 4 a współpraca ze Sweet Baby. Szef polskiej firmy komentuje

Michał Nowakowski odpowiedział na pytania dotyczące współpracy ze Sweet Baby podczas tworzenia nowych projektów studia.
Uwzględnianie treści dotyczących DEI („Diversity, Equity and Inclusion”, a po polsku „Różnorodność, Równość i Włączenie”) w grach wideo jest tematem, który szczególnie mocno spędza sen z powiek cześci entuzjastom elektronicznej rozgrywki. Po doniesieniach dotyczących współpracy niektórych zespołów ze Sweet Baby Inc., które miało wpływać na całokształt pewnych projektów, oraz w obliczu kontrowersyjnych wypowiedzi byłych pracowników przedsiębiorstwa, wielu klientów zapowiedziało, że nie będzie kupować gier, które powstały po konsultacjach z firmą. Gracze podkreślają, iż ciągle liczą na solidne i przemyślane produkcje, a nie pozycje, które bez jakiegokolwiek uzasadnienia próbują wplatać treści związane z LGBTQ+.
Wiedźmin 4 od pierwszego zwiastuna był krytykowany pod wieloma względami – oprócz wyboru Ciri, ze sporym niezadowoleniem niektórych fanów CD Projekt RED spotkał się zaproponowany wygląd bohaterki. W sieci nie brakowało zarzutów o celowe „oszpecenie” wiedźminki.




Michał Nowakowski, współ-CEO w CD Projekt, potwierdził, że CD Projekt RED nigdy nie pracował oraz obecnie również nie realizuje żadnych projektów z ekipą Sweet Baby. Jednocześnie szef firmy podkreślił, że w szeregach studia nadal pozostali utalentowani deweloperzy – poniekąd jest to wypowiedź nawiązująca do obecnego składu zespołu zajmującego się Wiedźminem 4, o którym wspominaliśmy w zeszłym tygodniu.
Nie współpracujemy i nigdy nie współpracowaliśmy ze Sweet Baby. Do niedawna nawet o nich nie słyszeliśmy. Ponadto nie straciliśmy najlepszego mięsa, jak to ująłeś.
We are not working and never worked with Sweet Baby. Never even heard of them till recently tbh. Also, we have not lost prime meat as you put it.
— Michał Nowakowski (@michalnowakow) January 9, 2025
To nie pierwszy raz, gdy włodarze CD Projektu odnoszą się do ataków dotyczących zbytniego skupienia się na inkluzywności czy równości. Pod koniec 2024 roku jeden z informatorów opracował raport, w którym pojawiły się zarzuty o zarzuty rekrutacji nowych pracowników nie zw względu na umiejętności czy doświadczenie. Wtedy Nowakowski wszystkiemu zaprzeczył.