Zapomnijcie o Mass Effect 5. Exodus ma wszystko, by zachwycić fanów uniwersum BioWare
Na nowego Mass Effecta przyjdzie nam jeszcze długo zaczekać, ale fani kosmicznych RPG mogą już zacierać ręce. Dziennikarze otrzymali możliwość zagrania w Exodus i dzisiejsze publikacje są wyjątkowo zgodne – Archetype Entertainment przygotowuje produkcję, która może wypełnić ogromną lukę pozostawioną przez serię BioWare.
Exodus zabierze graczy około 40 tysięcy lat w przyszłość. Głównym bohaterem jest Jun Aslan, który zostaje wciągnięty w walkę o uratowanie swojej planety Lidon przed Rot – niebezpiecznym wirusem Celestials. Podczas pokazanej dziennikarzom misji drużyna infiltruje ogromną stację Khonsu i już ta lokacja ma pokazywać skalę świata przygotowanego przez deweloperów. Monumentalne konstrukcje, ogromne statki, przestrzeń kosmiczna oraz nietypowa architektura wykorzystująca tajemniczy livestone sprawiają, że pod względem artystycznym Exodus zbiera sporo pochwał.
W trakcie przygody Jun zgromadzi dużą grupę kompanów i właśnie tutaj bardzo łatwo dostrzec DNA klasycznych produkcji BioWare. Wśród bohaterów znajdują się między innymi specjalizujący się w skradaniu Suliman, korzystająca z ciężkiego uzbrojenia Elise czy Salt – inteligentna ośmiornica będąca najemnikiem. W uniwersum pojawiają się zresztą różne „Przebudzone” zwierzęta, które zostały znacząco rozwinięte i próbują odnaleźć swoje miejsce w świecie. Jednym z kompanów Juna jest nawet Houston – wilk i jednocześnie jego adoptowany brat.
Podczas walki możemy zabrać ze sobą dwóch kompanów, ale pozostali nadal podróżują z drużyną i przy punktach kontrolnych można zmieniać skład. Każda postać posiada własne zdolności, ataki specjalne oraz ścieżki rozwoju, więc wybór partnerów nie będzie dotyczył wyłącznie tego, kogo najbardziej polubimy. Suliman świetnie sprawdza się podczas cichego eliminowania przeciwników, Elise może zasypywać wrogów pociskami, a Salt ograniczać ich widoczność. Umiejętności poszczególnych bohaterów można dodatkowo ze sobą łączyć, tworząc kombinacje podczas starć.
To właśnie w trakcie walk podobieństwa do Mass Effecta są najbardziej widoczne. Exodus jest trzecioosobową strzelanką wykorzystującą system osłon, ale według pierwszych opinii samo strzelanie jest bardzo dynamiczne i daje sporo satysfakcji. Jun jest znacznie bardziej mobilny, może szybko przeskakiwać przez osłony, wykonywać uniki, korzystać ze specjalnych mocy oraz wydawać polecenia kompanom. Gracz nie musi przy tym rozpoczynać każdej potyczki od otwartego starcia – rozwój postaci pozwoli mocniej postawić między innymi na skradanie.
Jednym z najważniejszych elementów wyposażenia jest Recycler. Broń może w locie zmieniać się pomiędzy czterema wariantami - od szybkostrzelnego uzbrojenia, przez mocniejszy tryb półautomatyczny i rozwiązanie przeznaczone do walki na krótkim dystansie, aż po cichy odpowiednik kuszy. Jun posiada również Gauntlet zapewniający specjalne możliwości. Bohater może między innymi wyrzucać przeciwników w powietrze, a podczas eksploracji wykorzysta swoje zdolności do tworzenia nowych przejść oraz odkrywania sekretów. Ciekawostką jest także możliwość przetwarzania znalezionych materiałów bezpośrednio na amunicję.
Exodus ma jednak pozostać pełnoprawnym RPG. Jun otrzyma rozbudowane możliwości rozwoju, a dziennikarze wspominają o sześciu archetypach, wyposażeniu, modyfikacjach oraz glyphach. Twórcy potwierdzili ponadto, że podczas jednego przejścia nie będziemy w stanie maksymalnie rozwinąć bohatera, więc gracze będą musieli podejmować konkretne decyzje dotyczące specjalizacji. Podobnie wygląda sytuacja z drużyną - nasze wybory mogą sprawić, że pod koniec historii skład kompanów będzie różnił się od tego, który zobaczy inny gracz.
Bardzo ciekawie zapowiada się także system moralności. Archetype Entertainment nie chce ograniczać wszystkiego do prostego podziału na dobrego i złego bohatera. W grze pojawią się ścieżki Paladin i Immortal, ale dodatkową warstwą mają być "Przysięgi podróżnika" pozwalające dokładniej określić charakter Juna. Oczywiście kompani będą reagować na nasze zachowanie - niektóre decyzje mogą poprawić relację z konkretnym bohaterem, podczas gdy inne doprowadzą do konfliktów. Twórcy chcą w ten sposób sprawić, by wybory rzeczywiście definiowały protagonistę i jego otoczenie.
Największym wyróżnikiem Exodus pozostaje jednak dylatacja czasu. Podczas dalekich podróży kosmicznych dla Juna mogą minąć zaledwie dni, podczas gdy na Lidon upłyną lata lub nawet całe dekady. Po powrocie zobaczymy konsekwencje wcześniejszych działań - zmieniać mają się postacie, relacje, miasto, a nawet całe społeczności. Gracze przed wyruszeniem w kolejną podróż będą mogli zabezpieczać sojusze oraz przygotowywać ludzi, którzy podczas ich nieobecności zajmą się najważniejszymi sprawami.
System Breakpoint pozwoli natomiast częściowo przewidywać przyszłość. Przed podjęciem najważniejszych decyzji otrzymamy pewne obrazy lub wskazówki dotyczące możliwych konsekwencji, a rozwijanie zdolności prekognicji Juna zapewni więcej informacji. Nadal nie będziemy jednak wiedzieć wszystkiego, więc nawet pozornie dobra decyzja może po kilkudziesięciu latach doprowadzić do nieoczekiwanych wydarzeń.
Właśnie połączenie tych wszystkich elementów sprawia, że porównania do Mass Effecta pojawiają się praktycznie w każdym dzisiejszym materiale. Exodus oferuje drużynę wyrazistych kompanów, kosmiczną przygodę, strzelanie zza osłon, specjalne zdolności, rozbudowane dialogi, moralność, relacje oraz decyzje wpływające na świat. Archetype Entertainment próbuje jednak dorzucić do tego własne pomysły, a dylatacja czasu może okazać się jednym z najciekawszych systemów narracyjnych w gatunku.