Najlepsze anime 2023 roku. Te serie zostały najlepiej przyjęte
Dobiegający końca, 2023 rok był zdecydowanie owocny. Trudno na dłuższą metę narzekać na dobrodziejstwa popkulturowe, z którymi mieliśmy przyjemność obcować. Choć w wielu dziedzinach życia mogło być średnio, to w kontekście naszych hobby związanych z grami wideo, serialami, książkami, czy filmami kinowymi na pewno nie było powodów do narzekań. Zarówno pod względem ilości, jak i jakości.
Podobnie było także dla wielbicieli japońskich animacji. Tam rokrocznie można wyróżnić przynajmniej kilka genialnych pozycji, a tym nie było inaczej. Ba - wiele osób twierdzi, że za nami najlepsze miesiące od lat, a to ogromna pochwała dla całej tamtejszej branży. Nie wiem, czy mogę się z tym w pełni zgodzić, ale na pewno nie będę się kłócił z tym, że pojawiła się masa serii godnych uwagi.
I dziś chciałbym Wam je przedstawić! Z racji, że nie pojawi się już nic nowego w zakresie tych popularnych debiutów, możemy spokojnie podsumować cały miniony rok. Przygotowałem dla Was dziesięć produkcji, które spotkały się z najcieplejszym przyjęciem i mogą pochwalić się najwyższymi ocenami. Nie będzie pewnie zaskoczenia w tym, że przeważają shoneny, ale… Cóż, tak to już bywa! Przejdźmy do zestawienia!
Vinland Saga - Sezon 2
Nie mogło być inaczej i nie mogło zabraknąć drugiego sezonu “Sagi Winlandzkiej”. Manga błyskawicznie zyskała status kultowej i już po wydaniu kilku pierwszych tomów było wiadomo, że mamy do czynienia z czymś nietuzinkowym. A pierwszy sezon anime doskonale zekranizował przygody, które wcześniej mogliśmy oglądać na kartkach komiksu. Musicie wiedzieć, że kontynuacja zrobiła to nawet lepiej!
Bungou Stray Dogs - Sezon 4 & Sezon 5
W 2023 rok fani “Bezpańskich Literatów” mogli czuć się ukontentowani - pojawił się bowiem nie jeden, a dwa sezony anime! I cóż, nie muszę chyba zdradzac, że trudno tu jakkolwiek pisać o fabule, jeśli nigdy nie widzieliście pierwszych sezonów? Może zachęci Was jednak fakt, że jakość rośnie tu niemal z każdym kolejnym epizodem, a jak już się wciągnięcie, to z dużym prawdopodobieństwem przejedzenie przez wszystko w błyskawicznym tempie.
Kaguya-sama: Love is War -The First Kiss That Never Ends-
Mamy tu fanów “Kaguya-sama”? Jeżeli tak, to zapewne zgodzą się ze mną, że mini-seria (która była w praktyce podziałem kinówki na cztery odcinki), powinna się tu znaleźć. Bardzo klimatyczna, niezwykle romantyczna i oferująca ten sam, doskonały humor. Jeśli kupujecie taką formułę komedii miłosnych, to jestem przekonany, że także tutaj odnajdziecie dla siebie sporo przyjemności.
Horimiya: The Missing Pieces
Kolejne romansidło, do którego - muszę przyznać - mam nawet większą słabość, niż w przypadku poprzedniego. Naprawdę miło wspominam czas przy pierwszej serii i choć gust uległ mi z czasem nieco zmianie, to wciąż pałam sporą sympatią do tych bohaterów. Nie mogłem więc odmówić sobie przyjemności obejrzenia czegoś na wzór małego spin-offa! To dalej tak samo przyjemny serial!
Kimetsu no Yaiba: Swordsmith Village Arc
Oczywiście nie byłoby możliwe, aby stworzyć zestawienie najlepiej ocenianych serii tego roku i nie uwzględnić w nim nowego sezonu “Miecza Zabójcy Demonów”! Tanjirou wraz z przyjaciółmi ponownie musi mierzyć się z licznymi niebezpieczeństwami i stawić czoła demonom, które tylko czyhają, aby pozbyć się wszystkich polujących na nich ludzi. Na szczęście liczne treningi i potyczki nie poszły w las.
Jujutsu Kaisen - Sezon 2
Skoro jest “Demon Slayer”, to musi być także “Jujutsu Kaisen”. Wszak mówimy tu o serii, którą wiele osób opisuje jako godny następca “złotej trójki” (Bleach, One Piece i Naruto). Biorąc pod uwagę wyniki sprzedażowe, a także recenzje kolejnych tomów i odcinków animowanej adaptacji, trudno się takim słowom dziwić. Zresztą… Po prostu dajcie szansę tej serii - drugi sezon jest chyba nawet lepszy od premierowego!
Dr. Stone: New World
A gdyby tak stworzyć shonena, gdzie zamiast walk na pięści czy miecze, kluczem do sukcesu byłoby używanie głowy…? Zapewne na taki pomysł wpadł kiedyś Riichiro Inagaki. A gdy okazało się, że manga schodzi niczym ciepłe bułeczki, to anime było już tylko formalnością. Bieżący rok przyniósł nam najnowszy sezon w dwóch częściach i to dalej niesamowicie wysoki poziom (z kapitalną adaptacją kreski Boichiego).
Frieren: Beyond Journey's End
Jak za anime bierze się MADHOUSE, to o jakość nie musimy się martwić. Elfie klimaty, a także wątki związane z przygodową fantastyką mogły się przejeść, ale gwarantuję, że w tym przypadku poczujecie powiew świeżości. Cóż, przynajmniej w pierwszych kilkunastu odcinkach, albowiem tylko zdążyło się dotychczas pojawić. Przyjemna opowieść, która nie daje się oderwać przez swoją enigmatyczność.
Pluto
Jedno z największych zaskoczeń roku? Bez wątpienia tak! Choć z drugiej strony, czy może to zaskakiwać, skoro mamy do czynienia z adaptacją tak wyśmienitej mangi? Przez okres, w którym oglądałem te osiem odcinków, niewiele myślałem o czymkolwiek innym. Pluto siedział mi w głowie gdy jadłem, trenowałem i pracowałem. Bardzo głęboka opowieść, przy której Netflix udowodnił, że potrafi zaserwować coś wybitnego.
SPYxFAMILY - Sezon 2
Pierwszy sezon był dla mnie jednym z największych zaskoczeń ostatnich lat - oczywiście pozytywnych. Manga zadziałała podobnie, więc na emisję drugiego sezonu animowanej adaptacji czekałem ze zniecierpliwieniem. I teraz mogę już z czystym sumieniem napisać, że cierpliwość popłaciła. Dostałem kolejne odcinki fenomenalnego poziomu, kapitalnego humoru i cudownej wizji rodzinki w budowie. Polecam!
Przeczytaj również
Komentarze (56)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych