Valve liczy tylko do dwóch? Szkoda, bo kontynuacje tych produkcji mogłyby rozbić bank!

Valve liczy tylko do dwóch? Szkoda, bo kontynuacje tych produkcji mogłyby rozbić bank!

Kajetan Węsierski | 05.02, 21:30

Valve, znane z tworzenia gier, które na zawsze zmieniły oblicze branży, ma na koncie nie tylko niezliczoną liczbę legendarnych tytułów, ale również produkcje, które mimo swojej sukcesji, zakończyły się na zaledwie dwóch częściach. Choć ich twórczość niejednokrotnie wyznaczała nowe standardy w rozwoju gier, to jednak niektóre z ich serii pozostają wciąż otwartymi książkami i niedopełnionymi trylogiami, o czym powstają wręcz memy. 

Dwie części to czasami za mało, aby w pełni rozwinąć potencjał takich produkcji jak Portal, Left 4 Dead czy Team Fortress. Każda z tych gier wnosiła coś unikalnego, pozostawiając graczy z uczuciem niedosytu. Choć niektóre z nich cieszą się ogromną popularnością i zyskały kultowy status, to po prostu zasługują na kolejną odsłonę, która mogłaby wznieść je na wyższy poziom. I chyba nikt nie ma co do tego żadnych wątpliwości. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Do… Dwóch razy sztuka?! 

Valve przez lata było jednym z najważniejszych graczy na rynku gier wideo, tworząc produkcje, które wyznaczały nowe standardy i wpłynęły na rozwój branży. Jak wspomniałem, mimo ogromnego sukcesu wielu swoich tytułów, firma nigdy nie podjęła decyzji o wydaniu trzeciej części do wielu swoich flagowych serii. Zamiast tego skupili się na nowych projektach, które przyciągnęły uwagę fanów na całym świecie.

Największym nieodgadnionym zagadnieniem pozostaje bez wątpienia los Half-Life 3. Po wydarzeniach z Half-Life 2 gracze z całego świata czekali na kontynuację, która miała rozwiązać tajemnice związane z losami Gordona Freemana. Choć Valve wielokrotnie sugerowało, że projekt był w fazie rozwoju, ostatecznie nigdy nie doczekał się realizacji. Zamiast tego firma skupiała się na innych projektach.

Kolejną serią, która mogła zyskać na kontynuacji, jest Portal. Oryginalna gra z 2007 roku zrewolucjonizowała podejście do zagadek logicznych w grach, a Portal 2 jeszcze bardziej pogłębił fabułę i mechaniki rozgrywki. Fani nie kryją, że czekają na trzeciego Portala, który rozwikłał wątki związane z korporacją Aperture Science. Choć Valve dostarczył nieco treści w postaci różnych spin-offów, to liczymy na coś więcej.

Nie zapominajmy także o Left 4 Dead, grze, która ustanowiła nowe standardy w gatunku kooperacyjnych strzelanek. Obie części tej serii zyskały ogromne uznanie wśród graczy, oferując niesamowitą zabawę w trybie multiplayer, pełnym napięcia i współpracy. Choć Valve obiecywało, że Left 4 Dead 3 może nadejść, gra nigdy nie ujrzała światła dziennego. I w gruncie rzeczy dalej czekamy.

Co dalej? 

Gdy myślę o potencjalnych kontynuacjach gier od Valve, które nigdy nie doczekały się trzeciej części, moim sercem rządzi przede wszystkim Half-Life. Mówiąc szczerze, nie chodzi tylko o to, aby poznać dalsze losy głównego bohatera. Chciałbym, by Valve w pełni wykorzystało możliwości współczesnej technologii i przeniosło tę grę do nowej generacji, oferując jeszcze bardziej immersyjne doświadczenie, z niesamowitą grafiką, otwartym światem i jeszcze głębszą narracją. 

Podobne oczekiwania żywię wobec Portala. Dwójeczka pozostawiła ogromny ślad w mojej pamięci, oferując zarówno świetnie zaprojektowane zagadki, jak i jedną z najlepszych fabuł w grach logicznych. Chciałbym, by kolejna część tej serii poszła jeszcze dalej, oferując bardziej złożone wyzwania oraz pogłębioną fabułę. Gry, które będą wciąż oparte na unikalnej formule łączenia zagadek z narracją, ale z jeszcze większym naciskiem na eksplorację i nieoczywiste rozwiązania.

No a jest przecież też Left 4 Dead! Po dwóch częściach, które zdefiniowały cały gatunek kooperacyjnych gier zombie, fani liczyli na pełnoprawną kontynuację. I ja również nie przestaję marzyć o Left 4 Dead 3. Z perspektywy dzisiejszych standardów technologicznych, wyobrażam sobie, że gra mogłaby zaoferować ogromne, otwarte mapy, bardziej złożoną sztuczną inteligencję oraz jeszcze intensywniejszy tryb multiplayer. Coś co w międzyczasie obiecywało wielu, a czego dostarczyć się nie udało…

Podsumowując

Valve, mimo że od lat nie wypuściło pełnoprawnej trzeciej części swoich najbardziej kultowych serii, nie traci na popularności. Oczekiwania wobec potencjalnych kontynuacji pozostają wciąż żywe, a gracze nieprzerwanie liczą na to, że studio w końcu spełni swoje obietnice. Każda z gier, które nie doczekały się trzeciej odsłony, pozostawiła po sobie ogromny ślad w historii gier wideo.

Jeśli jednak ekipa Gabe’a zdecyduje się w końcu na kontynuację tych gier, byłoby to wydarzenie, które wstrząsnęłoby całym światem gier. Tylko od studia zależy, czy zrealizują te oczekiwania, wnosząc coś świeżego, a jednocześnie wiernego korzeniom. Oczekiwania są duże, ale Valve przez lata udowodniło, że potrafi spełniać nawet te najbardziej wymagające, a powroty do kultowych serii mogą nie tylko odświeżyć markę, ale również wyznaczyć nowe standardy.

Źródło: Własne
Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper