Disney+ ostrzega przed treściami rasistowskimi i ksenofobicznymi w swoich produkcjach

Disney regularnie odświeża ofertę swojej platformy streamingowej i wkracza do kolejnych krajów. Obecnie przed uruchomieniem największych klasycznych animacji, widzowie będą musieli zapoznać się z rozbudowanym ostrzeżeniem przed dyskryminującymi treściami, z którymi można się spotkać podczas seansu.
Włodarze korporacji Myszki Miki na serwerach Disney+ udostępniają nie tylko najnowsze produkcje takie jak popularny serial The Mandalorian. Widzowie mogą również spędzać wolny czas przy animacjach, które debiutowały ponad pół wieku temu i zawierają w sobie komunikaty, które są sprzeczne z obecnie obowiązującymi standardami, w tym dyskryminujących pewne grupy etniczne czy mniejszości rasowe.
O ostrzeżeniach przed treściami rasistowskimi pojawiającymi się przed niektórymi wiekowymi produkcjami pisaliśmy już w zeszłym roku. Wtedy działania giganta rozrywki spotkały się z krytyką widzów. Obecnie jednak Disney idzie o krok dalej – jak podaje agencja Reutersa, komunikaty wraz z wyszczególnionymi „złymi treściami” zostały znacznie rozbudowane i opisane.




Adnotacjami zostały objęte takie animacje jak „Zakochany kundel”, „Księga dżungli” czy „Szwajcarska rodzina Robinsonów”. Ostrzeżenie nie ominęło również historii o „wiecznym chłopcu” - w „Piotrusiu Panie” taniec wykonywany przez głównego bohatera oraz innych chłopców określony został jako „forma ośmieszenia i przywłaszczenia sobie wizerunku oraz kultury innych ludów”. Rdzenni mieszkańcy Ameryki są określani jako „czerwonoskórzy”. W produkcji z 1970 roku – „Arystokratach” – również wskazano na krzywdzące wykonanie utworu przez jedną z postaci, która ma „kiepski angielski akcent”.
„Ten program zawiera negatywne przedstawienia i / lub niewłaściwe traktowanie ludzi lub kultur. Zobrazowane stereotypy były niewłaściwe zarówno wtedy, jak i są niewłaściwe teraz. Zamiast usuwać treści, chcemy przyznać, że mają szkodliwy wpływ, uczyć się na nich i rozpocząć rozmowę, aby wspólnie tworzyć bardziej inkluzywną przyszłość.” - możemy przeczytać w komunikacie korporacji Myszki Miki.
Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu informowaliśmy o zmianach zachodzących w działaniu korporacji – reagując na niepewną sytuację kin, Disney znacznie więcej uwagi poświęci streamingowi.